Dom przy ul. Kościelnej

Budowle z historią – przytułek, szpital, dom mieszkalny

Funkcje, jakie dzisiaj pełni ten dom przy ul. Kościelnej wielu mieszkańcom miasta z pewnością są dobrze znane. Lecz mijając ów stojący obok kościoła budynek, niewielu zdaje sobie sprawę z jego przeszłości. O tym, że kiedyś był obiektem mającym jakieś znaczenie dla lokalnej historii, świadczą dwie tablice wmurowane we wschodniej ścianie między oknami pierwszego piętra. Zachlapane szarą cementową zaprawą, z prawie niewidocznymi napisami niemalże nie odróżniają się od ściany. Być może to właśnie uratowało je od bezmyślnej dewastacji, tak częstej w minionych latach.

O ich szczególnej wartości stanowi wiek i treść tablicy umieszczonej z lewej strony. Z daty w napisie i źródeł historycznych wynika, że wykonano ją w 1613 r. czyli ma prawie 400 lat !. Napis na drugiej tablicy informuje że budynek ten zbudowano w 1866 r. (Erbaut im Jahre 1866). Chcąc w pełni przedstawić historię tego dawnego przytułku i hospicjum (bo taka była jego pierwotna funkcja), i napisu na tablicy, warto cofnąć się trochę wcześniej, bo aż do roku 1511. Wtedy to poza murami miasta wybudowano pierwszy taki przytułek. Pełnił on nie tylko funkcje szpitalną ale był przede wszystkim miejscem opieki nad ludźmi starymi, biednymi i bezdomnymi. Nie zachowało się więcej informacji na jego temat, wiadomo tylko że był p.w. Bożego Ciała. Następne tego typu schronienie postawiono przy Bramie Świdnickiej w 1613 roku. Przytułek mógł przyjąć do 8 osób, i był powierzono opiece

św. Judy Tadeusza, patrona spraw trudnych i beznadziejnych. Wtedy to wmurowano tablicę fundacyjną która głosiła: „W 1613 roku, Bogu na chwałę a dla pobytu biednych i chorych ludzi kazała go wybudować przyzwoita i bardzo cnotliwa pani Sara z domu Wilhelmi. Była to szlachetna wdowa, ongiś żona szanowanego i nieskazitelnego Hansa Brandesa, byłego ochmistrza dworu na Nowym Dworze, członka kapituły w Lubiążu i mieszkańca Kątów1. W późniejszym czasie prawdopodobnie w związku ze znaczną przebudową jaką w tym domu „z drzewa i gliny wzniesionym” wykonano, na tablicy dodano słowa: „Anno 1790 został ten hospital po raz drugi wybudowany”2. Pod napisami widnieje prosty herb, który pokazuje na wygiętej tarczy drzewo z trzema konarami (gałęziami). Ponad nim znajduje się anioł z rozpiętymi ramionami3. W kronikach odnotowano, że budynek ten przeszedł gruntowny remont również

w 1850 r. Jednak przypuszczalnie ze względu na jego wiek, jak i potrzeby miasta zadecydowano o budowie nowego przytułku. Wtedy też, w roku 1866 w miejscu, gdzie kiedyś stała katolicka szkoła, obok bocznego wejścia do kościoła, postawiono nowy, stojący do dziś budynek. Druga tablica upamiętnia właśnie tę datę. Władze miasta chcąc podkreślić historyczną ciągłość i tradycję opieki nad potrzebującymi, tablicę fundacyjną która była nad wejściem do starego przytułku przeniosły i wmurowały w ścianę nowego, gdzie jest do dzisiaj. W historii opieki medycznej w Kątach nie był to jednak ostatni taki budynek.

Jedyne zachowane zdjęcia szpitala.

Rozwój medycyny, poznawanie mechanizmów chorobotwórczych i ich skutecznego leczenia wymusiło rozdzielenie chorych od ubogich, którzy dawniej przebywali razem. Nowobudowane obiekty przeznaczano wyłącznie do leczenia chorych, pozostawiając opiekę nad biednymi nadal w dawnych hospicjach i przytułkach. Tak też było w Kątach Wrocławskich, kiedy to w 1905 r., kosztem 15 000 marek (w dużej części pokrył je magistrat), wzniesiono dwa nowe budynki szpitalne przy dzisiejszej ul. Mireckiego nr 7. Po ich wybudowaniu stary przytułek zamknięto i przeprowadzono w nim remont. Część pomieszczeń została przekazana na sale spotkań członków różnych stowarzyszeń katolickich, a jeden pokój przeznaczono dla parafialnej biblioteki i czytelni. Wg relacji byłych mieszkańców, do 1945r. w pozostałych pomieszczeniach był dom dla biednych i bezdomnych, a opieką nad nimi zajmowały się siostry zakonne. Dzisiaj znajdują się tam salki katechetyczne i mieszkania.

Budynek dawnego oddziału zakaźnego.

W nowym głównym budynku szpitala znajdowało się 8 dużych sal dla chorych i mieszkanie dla stróża. Opiekę pielęgniarską sprawowały w nim siostry elżbietanki. Szpital ten utrzymywał się przede wszystkim z indywidualnych ofiar, fundacji i kwest4. W roku 1931 siostry zakonne wybudowały własny dom p.w. św. Elżbiety, ponieważ zarząd miasta postanowił, że tylko siostry pielęgniarki mogą mieszkać w szpitalu. W roku 1935 miasto wypowiedziało pracę siostrom zakonnym. Dnia 31 marca 1936 r. przeprowadziły się one ze szpitala do swego domu5. Nowy szpital stale się rozbudowywał. W czasie II wojny światowej zajął także częściowo budynek sąsiadującej z nim szkoły6, gdzie lokowano lżej rannych. W mniejszym budynku położonym w głębi i do dziś istniejącym urządzono oddział zakaźny. Np. w październiku 1943 r. przebywało w nim jednocześnie 27 chorych na szkarlatynę i 5 na dyfteryt. Z relacji byłej mieszkanki, p. Kostolnik która pracowała w aptece do 1947 r., wynika, że główny budynek szpitala wojnę przetrwał, ale został zniszczony w jakiś czas po zajęciu miasta przez wojsko radzieckie. Również jeden z pierwszych przesiedleńców twierdzi, że we wrześniu 1945 r. głównego budynku szpitala już nie było. Nie sposób też nie wspomnieć tu, że oprócz tych stałych obiektów, w których dbano o zdrowie mieszkańców Kątów, w starych dokumentach wymieniane były także liczne polowe lazarety. Zakładano je z powodu licznych epidemii i bitew które nawiedzały miasto. Tak było np. w czasie bitwy pod Kątami w 1807 r., czy podczas wybuchu na Śląsku epidemii cholery w 1831 r. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tej strasznej choroby urządzono w Kątach na terenie strzelnicy lazaret dla zarażonych. Było tam również „miejsce dla okadzania”, przez które musiał przejść każdy kto wjeżdżał do miasta z terenów ogarniętych epidemią. To tylko dwa małe przykłady. Ich szerszy opis jak i temat ochrony zdrowia czy hospicja w mieście na przestrzeni ostatnich trzech stuleci są dostępne w pracy Ks. M. Koguta „Duszpasterstwo parafialne w archiprezbiteracie Kąty Wrocławskie w latach 1738 – 1945” na podstawie której powstał ten artykuł.

opracował: Jerzy Grenda

1„Anno 1613: hat die Erbare und Vieltugendsame Frau Sara, gebohrne Wilhelmin, weilandt des Ernnesten und wolgeachten Herren Hans Brandes, gewesenen Hoffmaisters zum Neuhoff unter dem Fürsth: Stiefft Leubes gelegen und Bürgers alhier zum Canht ehlige und hinderlassene Wiettieb, dieses Hospietal, Gott zue lobe, und auffenthaltung der armen Leutte bauen und auffrichten lassen”.
2 Od 1777 r. funkcjonował również w Sośnicy taki przytułek dla ubogich. Fundatorką była Józefina von Würtz und Burg. Przeznaczony był dla kobiet, które na stare lata zostały bez opieki.
3Fundatorka była spokrewniona z burmistrzem Casparem Wilhelmem (1599-1610).
4 Wielkim darczyńcą tego miejskiego szpitala był proboszcz z Piotrowic ksiądz Józef Sappelt. Przed swoją śmiercią (1906 r.) przeznaczył dość znaczną sumę pieniędzy na jego budowę.
5 Budynek przy dzisiejszej ul. Staszica.
6 Po 1945 r. Szkoła Podstawowa nr 2 przy ul. Mireckiego