Cmentarze

KRÓTKI ZARYS HISTORII KĄCKICH CMENTARZY

My żywi winni jesteśmy umarłym pamięć

I cmentarz umiera. Po śmierci – staje się warstwą geologiczną.
— Wincenty Rzymowski

Na przestrzeni 700 lat w historii miasta Kąty można doliczyć się ośmiu miejsc grzebalnych. Pamięć o niektórych z nich już dawno przykrył pył zapomnienia. O innych zaś wiemy niewiele, dlatego też warto spróbować zebrać tę szczątkową wiedzę.
Pierwszym i najstarszym cmentarzem jest dziedziniec przy naszym kościele parafialnym, który otoczony był wysokim murem o cechach architektury militarnej. Chowanie tam ludzi jest b. starą tradycją 1, wierzono bowiem, że bliskość Domu Bożego ma wpływ na zbawienie duszy zmarłego. Ponieważ z czasem miejsce pochówku zaczęło być odzwierciedleniem pozycji społecznej zmarłego, nie wszyscy więc mogli być tam chowani (ostatnim pochowanym był ks. Adolph Moepert proboszcz kąckiej parafii). Zaś dla biednych i ubogich od czasów średniowiecznych przeznaczony był tzw. „Armen Kirchhof”- „cmentarz dla ubogich” położony za murami miasta od strony Bramy Świdnickiej. W kronikach pojawia się wzmianka o tym cmentarzu jako o miejscu nieogrodzonym i zaniedbanym od czasów wojny siedmioletniej2  i gdzie dzieci robiły sobie często miejsce zabaw. W 1818 r. otoczono go płotem z desek i posadzono drzewa. Od tego czasu, do roku 1843, w którym ten cmentarz zamknięto, było tam tylko kilka pochówków. Wg opisu mapy Wernhera z 1755 r. jego lokalizacja to dzisiejsze skrzyżowanie ulic 1-Maja i J. Popiełuszki. Upamiętniający to miejsce krzyż z podpisem „Armenkirchhof” pokazany jest na widokówce z 1904 roku i do dzisiaj stoi w niezmienionej formie.

Dawny „cmentarz dla ubogich”-„Armen Kirchhof”

Trzecim cmentarzem był cmentarz ewangelicki, który powstał najprawdopodobniej wraz z zawiązaniem się w mieście zboru protestanckiego, czyli w I poł. XVI w. Jego lokalizacja nie jest dokładnie znana, wiadomo tylko, że dzisiaj jest to część cmentarza żołnierzy sowieckich. W murze między dziedzińcem kościelnym a obecnym cmentarzem żołnierzy sowieckich, była furta prowadząca na cmentarz – obecnie zamurowana. Śladem po niej są wmurowane w mur zawiasy, które zachowały się do dzisiaj. W dokumentach historycznych o tym miejscu pochówku zachował się tylko taki zapis: „W 1737 cesarz odebrał prawa miejskie wszystkim protestanckim mieszkańcom Kątów, zabronił również obrządków luterańskich w mieście, a proboszcz katolicki, bez żadnych sprzeciwów, urządził sobie ogród ze szpalerem drzew na terenie dawnego cmentarza luterańskiego”. Na fotografii lotniczej z lat 20-tych można dopatrzeć się jeszcze kilku nagrobków. Cmentarz ten w XX w. nie był już użytkowany.
Czwarty cmentarz powstał po 1823 roku. Wtedy to niejaki Isak Meier Warschauer, Żyd, handlarz towarami łokciowymi, wprowadził się do miasta i kupił kawałek pola na tzw. „Zürne” z przeznaczeniem na miejsce pochówku. O tym cmentarzu również niewiele wiadomo. Zlikwidowany został w latach 30-tych XX w. Kilka macew z inskrypcjami w jidysz leżało wzdłuż istniejącego do dziś muru jeszcze w latach 50-tych ub. wieku. Najprawdopodobniej położony był tuż za nim, oddzielając opisany wyżej cmentarz dla ubogich. Również dwóch byłych mieszkańców wskazało to miejsce jako dawny kirkut.

 

To za tym murem jeszcze w latach 50-tych leżały macewy

W roku 1843, po zamknięciu „Armen-Kirchhof”, katolicki zarząd parafialny zakupił za 500 talarów dawny ogród przylegający do najstarszego cmentarza przy kościele, poszerzając go w ten sposób. Można przyjąć, iż był to kolejny, piąty cmentarz. Funkcjonował do 1891 roku. Wczesną wiosną 1945 roku pochowano tu w masowym grobie około 100 osób- niemieckich mieszkańców Kątów, zmarłych na panującą tu wówczas epidemię tyfusu ( w tym samym czasie ponad 200 osób, zmarłych również na tyfus, pochowano w katolickiej części cmentarza przy ul. Mireckiego). Dzisiaj jest to ogrodzony i zadbany plac obsiany trawą.

 

Ten ogrodzony plac był cmentarzem katolickim do 1891 roku

Szóste miejsce wiecznego spoczynku to drugi w historii miasta cmentarz ewangelicki założony w 1846 roku przy dzisiejszej ulicy Mireckiego. Po roku 1945 zamknięty. W latach 90-tych usunięto poniemieckie nagrobki, zachowując kilka grobowców3. Obecnie użytkowany jako Cmentarz Komunalny. Obok niego, (siódmy) odgrodzony murem, jest dawny cmentarz katolicki, który został oddany do użytku później, bo 30.08.1891 roku. W obrębie jego murów jest domek grabarza z 1934 roku. Mury i bramy obydwu cmentarzy przebudowane były w latach 30-tych. Obecnie obydwa użytkowane są jako jeden obiekt – Cmentarz Komunalny. Najmłodszy, ósmy, to cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej. Od lutego 1945 roku, na polecenie sowieckiego komendanta wojskowego Kątów, na starym zamkniętym cmentarzu ewangelickim zaczęto chować żołnierzy sowieckich. Jego decyzja była przyczyną ich nieskutecznych zresztą protestów. W odpowiedzi mieli oni usłyszeć: „ …że chowa ich tu ze względu na bliskość Domu Bożego, bo co prawda nie wszyscy byli wierzący, lecz on jako wierzący, swoich rodaków chce pochować w poświęconej ziemi”.

 

Ta część cmentarza żołnierskiego- to dawny cmentarz ewangelicki

Chowano tu żołnierzy często poległych w walkach toczonych nawet 80 km od Kątów. Spoczywa tam również kilku radzieckich żołnierzy polskiego pochodzenia oraz ofiary nazistowskiego „ Marszu Śmierci”.
Jak donosiła ówczesna prasa: „W dniu 30 listopada 1974 roku, koło kąteckiego ZBOWiD-u wraz z pełnym pocztem sztandarowym i orkiestrą brało udział w pochówku 20 zwłok ekshumowanych w Strzeganowicach, byłych więźniów obozu Gross-Rosen (Rogoźnica) którzy w styczniu 45r. w marszu z Wrocławia zmarli lub zostali zastrzeleni. Zwłoki te zostały uroczyście pochowane na cmentarzu AR w Kątach Wrocławskich przy ulicy Zwycięstwa w trzech zbiorowych mogiłach”. Są to trzy groby z krzyżami po stronie zachodniej.
W zapiskach historycznych wymienia się jeszcze jedno miejsce pochówków: „ W 1734 r. proboszcz Kątów Wrocławskich, Jan Thomas doprowadził do wybudowania krypty pod chórem kościoła, przeznaczonej na pochówki proboszczów i dobroczyńców fary. Miało się tu znajdować miejsce na 26 sarkofagów. Bardzo szybko okazała się ona za ciasna i już w 1822 r. spoczął w niej ostatni proboszcz. Potem pochowano w niej tylko zmarłego wkrótce wikarego i została ona zamknięta”.

 

Na podstawie: „Dzieje powiatu wrocławskiego”, „Dekanat Kąty Wrocławskie” M. Koguta t.1-3 i zbiorów własnych

opracował: Jerzy Grenda


1 Taki cmentarz przykościelny jest jeszcze czynny np. w Nowej Wsi Kąckiej. W okolicznych wsiach przy kościołach takie cmentarze istnieją do dzisiaj .
2 Toczyła się w latach 1756-1763, między innymi o Śląsk, który chciała odzyskać Austria.
3 W 2009 r .z kilku zachowanych jeszcze nagrobków utworzono w murze od str. płn. lapidarium.